Kredytobiorca zaangażowany w długoterminowy kredyt hipoteczny poszukuje najczęściej racjonalnych dróg do optymalizacji kosztów. Praca nad pozytywną zdolnością kredytową to nie wszystko. Nadpłata kredytu, najlepiej w formacie bez dodatkowego oprocentowania to jedno z najlepszych rozwiązań. Dlaczego?

Najważniejsze zalety nadpłacania kredytu hipotecznego

Nadpłata kredytu hipotecznego prowadzi do dwóch ważnych plusów. Pierwszy z nich to skrócenie okresu kredytowania (wymaga z reguły podpisania aneksu do umowy), a drugi to stopniowe ograniczanie obciążenia wobec banku detalicznego (prognoza przyszłych rat zmienia się na korzyść). Nawet kilka nadpłat zrealizowanych w przeciągu kilkunastu lat gwarantuje duże skrócenie okresu obowiązywania umowy. Najpopularniejsze banki w Polsce nie stosują formuły dodatkowego oprocentowania za wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego. Niezależnie od tego, czy nadpłata jest całościowa, czy tylko częściowa. Nadpłata kredytu posiada również aspekt psychologiczny. Większość kredytobiorców nie chce wiązać się długiem przez całe życie, a generowanie dodatkowych oszczędności staje się celem samym w sobie.

Niskie stopy procentowe zachęcają do szybszej spłaty

Nadpłatę kredytu hipotecznego warto przemyśleć szczególnie w okresie obowiązywania bardzo niskich stóp procentowych. Jeszcze nigdy w historii polityka monetarna nie znajdowała się na podobnym, korzystnym poziomie. W przypadku zwiększenia stóp procentowych kredytobiorcy prawdopodobnie ledwie poradzą sobie z bieżącymi radami, nie mówiąc już o nadpłatach. Jeżeli posiadasz kredyt hipoteczny na 35 lat z dużym prawdopodobieństwem trafisz na kilka cykli wahań stóp procentowych. A to już szansa na świadomą optymalizację kosztów.

Zachowanie pewnych oszczędności to podstawa bezpieczeństwa budżetu

Oczywiście nie należy pozbywać się wszystkich oszczędności, bo to zbyt ryzykowne. Brak funduszy awaryjnych to niepotrzebne nerwy. Stabilność spłaty zobowiązania jest priorytetem. Aneksowanie umowy kredytowej jest często konieczne przy regularnych nadpłatach, a to już wiąże się z aspektem ponownej analizy zdolności kredytowej. Kredytobiorca musi zatem przemyśleć ten aspekt i wejść w niego świadomie dopiero po osiągnięciu właściwej wiarygodności ekonomicznej.